Kategorie

*insert ładny wzorek*

wtorek, 12 czerwca 2018

PROP/REKWIZYT - Oko Agamotto - Doctor Strange (Marvel, MCU)

Dla w miarę przejrzystego przeglądania bloga, tytuły notek z rekwizytami będą miały następujący układ: kategoria - nazwa - postać (uniwersum)

Enjoy!

Data: 2018 (rozpoczęty w 2017)
Typ: Amulet, artefakt, w wersji filmowej też Kamień Nieskończoności ;)
Materiał: 100% makulatura + jak zawsze dużo kleju i farb akrylowych
Postać: Stephen Strange
Uniwersum: Marvel - MCU (film Doctor Strange)
Refka (zdjęcie poglądowe)klik
Projekt:
(choć od projektu ważniejsze było rozplanowanie, w jakiej
kolejności wykonywać następne elementy ;))

Skrócona dokumentacja pracy nad rekwizytem:


Co z góry zaznaczam, nie jestem w pełni zadowolona z efektu.
Wiele szczegółów mogło wyglądać lepiej, ale cały rekwizyt
robi raczej dobre wrażenie - a to jest ważne ;)


Zdjęcia:








W cosplayu:
--wkrótce--

poniedziałek, 7 maja 2018

PROP/REKWIZYT - Sztylet Lokiego - Loki (Marvel, Agent of Asgard)

Dla w miarę przejrzystego przeglądania bloga, tytuły notek z rekwizytami będą miały następujący układ: kategoria - nazwa - postać (uniwersum)

Enjoy!

Data: 2017
Typ: Broń biała - sztylet
Materiał: 100% makulatura + jak zawsze dużo kleju i farb akrylowych
Postać: Loki
Uniwersum: Komiksy Marvela (seria Agent of Asgard)
Refki (zdjęcia poglądowe)klik
Projektu brak, to kolejny prop robiony "na żywca" ;)

Skrócona dokumentacja pracy nad rekwizytem:


Zdjęcia:


Na swoją obronę mam fakt, że ten sztylet to pierwsza broń, jaką
wykonałam - a ostrze jest przecież zakryte, gdy zakładam pełny strój. ;)







środa, 11 kwietnia 2018

RECENZJA - Mistressa Choker z Visual-Loli.pl

Cześć!
Dzisiaj, bez zbędnego przedłużania, prezentuję Wam
pierwszą na tym blogu recenzję ;)

Visual Loli
(kliknijcie w obrazek, by przejść na stronę sklepu!)

Visual Loli to sklep powstały przez problem, z którym mierzy się wiele osób
ubierających się w stylu alternatywnym - brak miejsc, gdzie bez obaw o ceny,
jakość i czas przesyłki mogłyby kupować ciuchy i dodatki w ulubionym stylu.

Co szczególnie cenię w tym sklepie, jest otwarty na wszelkie
style, dlatego znajdę tam coś i ja, i punk, i słodka lolita.

Dzisiaj pokażę Wam choker, który najpierw wpadł mi w oko, a następnie - po
zaledwie kilku dniach - również w moje łapki, a który znaleźć możecie TUTAJ.


Na pewno nie musicie obawiać się o stan zamówionych akcesoriów - choker
był dobrze zabezpieczony, a poza tym zapakowany w folię. Dodatkowo
do zamówienia dorzucona jest ulotka sklepu.



Pierwszym, co zwróciło moją uwagę, jest mocne tworzywo, z którego
wykonano obróżkę. Dzięki niemu jest solidna i nie zniszczy się po długim
czasie noszenia, a ponadto, mimo grubości skóry, bardzo szybko
dopasowuje się do szyi.


Bardzo doceniam fakt, że choker zapinany jest na sprzączkę, a nie, jak wiele
innych, na łańcuszek i karabińczyk - dzięki temu można zaoszczędzić
mnóstwo czasu na samym zakładaniu.


Prawdopodobnie przez fakt użycia tak grubego tworzywa powstała jedyna
wada, jaką zauważyłam - nierówności na pasku. Całe szczęście są
widoczne dopiero po dokładnym przyjrzeniu się.


Metalowe kółko, czyli element najbardziej rzucający się w oczy, jest dokładnie
takie, jakie powinno być - duże i ciężkie ;) Tak wyrazisty dodatek nie sprawdzi
się w lolicich, delikatnych stylizacjach, ale do estetyki gotyckiej pasuje idealnie.


Podsumowując: obróżka jest piękna i na pewno stanie się stałym elementem
mojego ubioru, a Visual Loli bardzo polecam - za szybki i miły kontakt,
różnorodność produktów, ich jakość i niewygórowane ceny.
Być może ta nazwa pojawi się na blogu częściej ;)


poniedziałek, 26 marca 2018

DIY/COSPLAY - Jak się robi rekwizyty z papieru?!

Cześć!

O #biedacosplay wiedzą już chyba wszyscy ;) ale technice
wykonania moich propów zdarza się jeszcze wywołać zaskoczenie.
Kiedy mówiłam o swoich cosplayach, słyszałam pytanie "Z papieru?!"
już tyle razy, że zaczęłam się czuć jak postać w Krainie Grzybów. ;)

Dzisiaj pokażę Wam, jak powstaje taki papierowy rekwizyt,
na podstawie małego elementu stroju Satany, którego finalną
wersję możecie zobaczyć w notce tutaj.
Oczywiście technika wykonania różnego rodzaju propów może
się różnić - inaczej wykonam sztylet, zbroję czy magiczny artefakt,
ale to tylko tutorial. Resztę "załapiecie" sami, a jeśli nie - napiszcie!

Zaczynamy!

Szykujemy oczywiście dużo, dużo papieru.
(Jeśli jesteście małymi rebelami, którzy ukończyli już szkołę, macie
szansę dać upust swojej długo tłumionej frustracji i wykorzystać
notatki ze znienawidzonego przedmiotu. Czy wspominałam kiedyś,
że jeden z hełmów Lokiego to w większości zeszyt od fizyki?...)
Co warto zaznaczyć: moja technika opiera się głównie na długich,
cienkich paskach z papieru - zaraz zobaczycie, dlaczego ;)

Wyszukujemy refki i wykonujemy projekt danego propa.

Warto już na rysunku zaznaczyć, które elementy będą "niżej" (na moim
wskazują to ukośne kreski), a na które trzeba zwrócić szczególną
uwagę - tu na przykład oczy, nos. Rogi robiłam osobno, ale podobnym sposobem ;)

Jeśli, tak jak w tym przypadku, macie do wykonania element
z "podstawą" (tu czaszka (?) znajduje się na okrągłej bazie), zadanie
jest z miejsca ułatwione ;) Wycinamy koło z tektury i nanosimy
na nie kształt właściwej części propa.


Tu zaczyna się część, na którą większość zareaguje "...co?!" ;)
i która wymaga sporej cierpliwości. Oczywiście możecie
od razu przejść do następnego punktu, a boki elementu wygładzić.

Na obrysie przyklejamy cienkie paski papieru, a środek wypełniamy...
również papierem w jakiejkolwiek formie - poskładane kawałki,
skrawki, a tego propa, by zaoszczędzić czasu, wypełniłam
po prostu małymi kulkami z papieru ;) 


Teraz zaklejamy środek szerszymi paskami papieru (najlepiej
co najmniej dwoma warstwami). Następnie znów wycinamy z papieru
kształt, jaki ma mieć prop, naklejamy i, patrząc na projekt,
zaznaczamy na nim miejsca, które będą niżej/zmienią kształt.


Tutaj znów wygrała oszczędność czasu - znaczną część propa
tworzyłam, przyklejając złożone kilka razy skrawki papieru.


Kiedy prop zaczyna już przypominać finalną wersję, najpierw wąskimi,
a później nieco szerszymi paskami papieru zaklejamy go, by wygładzić
widoczne jeszcze (i kanciaste ;)) skrawki papieru.
Przy krawędziach przycinamy papier, by nie wchodził na podstawę.
Nakładamy oczywiście kilka warstw (co najmniej trzy).

Następnie przychodzi pora na wygładzenie całego propa. Możecie użyć
papieru ściernego lub zwykłego pilniczka do mniejszych elementów.
Kiedy nasz rekwizyt ma już gładką powierzchnię, malujemy go.
Na malowaniu się nie znam, więc szukajcie porad u lepszych cosplayerów ;)


Ta-da!
Oto nasz rekwizyt. ;)

Podobał Wam się ten tutorial? Macie pytania dotyczące tego lub innych
rekwizytów? A może chcielibyście zobaczyć inne poradniki, nie tylko cosplayowe?
Piszcie!